Przeglądasz kategorię:

Książki

„Opowieści o pilocie Pirxie” – Stanisław Lem (1968/73) | Wrażenia

Książki Sacrum i Profanum

Moje czytelnicze zobowiązanie w ramach Roku Lema oparłem o serię wydań ramach „Światów Równoległych”, która powstała we współpracy Wydawnictwa Literackiego oraz Newsweek Polska, i w ramach której co dwa tygodnie, na przestrzeni 2016 i 2017 roku, w kioskach i punktach prasowych ukazywały się wybrane pozycje polskich autorów fantasy i sci-fi. Zatem to, że po raz kolejny sięgam po opowiadania Lema, nie jest świadomym wyborem, tylko prawem serii (tu: serii wydawniczej). Ale im dłużej o tym myślę, tym bardziej wydaje mi…

Przejdź do pełnego tekstu

„Kongres futurologiczny” – Stanisław Lem (1971) | Wrażenia

Książki Sacrum i Profanum

Leżąc wpółprzytomny na moim umiarkowanie wygodnym łóżku, mierząc się z niezbyt dużą temperaturą, tym namacalnym śladem po przeziębieniu, jakiego nabawiłem się prawdopodobnie wskutek niedbałego ubrania szalika, skończyłem wreszcie czytać rzecz nad wyraz krótką, mianowicie „Kongres futurologiczny” Stanisława Lema. Wiem, „znowu Lem”, aż pozwolę sobie napisać (nawiązując do różnych językowych opowiastek przedstawionych w „Kongresie”) – kolejna „lemoniada” z mojej strony. Musze przyznać, że owa „lemoniada” była na początku w smaku słodko-kwaśna; oto bowiem narrator, niestrudzony Ijon Tichy, opisuje nad wyraz intensywnie…

Przejdź do pełnego tekstu

„Dzienniki Gwiazdowe” – Stanisław Lem (1957*) | Wrażenia

Książki Sacrum i Profanum

Bez zbędnych wstępów – jako niezaznajomiony z twórczością Lema, nie spodziewałem się po „Dziennikach Gwiazdowych” przewrotnego humoru znanego mi z dzieł (znacznie późniejszego) Pratchetta, jak również wątków o nastroju przywodzącym powieści grozy spod znaku (znacznie wcześniejszego) Lovecrafta (tak!). Przypuszczałem, że spotkam tam opowieści napisane zręcznie, choć infantylne w stopniu budzącej w mojej pamięci skojarzenia z niektórymi „Bajkami robotów” (tu jednak wolę być ostrożny, kilka ostatnich „bajek” czytałem jakieś 20 lat temu, będąc jeszcze dziecięciem nie rozumiejącym złożoności świata). Sumą sum…

Przejdź do pełnego tekstu

„Solaris” – Stanisław Lem (1961) | Wrażenia

Książki Sacrum i Profanum

Bodaj najlepszą decyzją polskich władz w 2020 roku było ustanowienie roku 2021 – rokiem Stanisława Lema. Zainspirowany powyższym, mając na uwadze moje bardzo skromne doświadczenia z twórczością naszej legendy gatunku scenice-fiction (które na ten moment ograniczają się tylko do „Solaris”, „Edenu” oraz „Człowieka z Marsa”), postanowiłem poświęcić cały 2021 rok na pochłonięcie jak największej ilości tego, co w swoim czasie wystukał na klawiaturze swojej maszyny do pisania Lem. Nie miałem też najmniejszych wątpliwości, by jeszcze raz sięgnąć po wymienione przeze…

Przejdź do pełnego tekstu

„Powieść teatralna” – Michaił Bułhakow (1965) | Wrażenia

Książki Sacrum i Profanum

Bułhakow od dłuższego czasu mierzył się z myślą napisania powieści związanej z tematyką teatralną, a nawet myśli te wcielał w życie, by następnie palić wszelkie swoje próby i wprawki w tym przedmiocie. Ostatecznie, około 1936 roku, zasiadł (umownie) do „Powieści teatralnej”, okraszonej również tytułem „Pamiętnika zmarłego”, której nigdy nie ukończył – mimo to ktoś ośmielił się wydać ją w czasach bardziej koniunkturalnych dla wydawania literatury w ZSRR, niejako na dzisiejszą smutną modłę publikowania wszystkiego pod znanym nazwiskiem, ponieważ gwarantuje pewny…

Przejdź do pełnego tekstu

„Dom nad rzeką Moskwą” – Jurij Trifonow (1976) | Wrażenia

Książki Sacrum i Profanum

„Dom na nadbrzeżu”, to słynny budynek mieszkalny położony niemal w centrum Moskwy, którego budowę zakończono w 1931 roku, i który przeznaczony był dla radzieckich elit. Dom ten stał się słynny nie przez swoje luksusy czy projekt architektoniczny, lecz przez to, że relatywnie często dochodziło w nim do zmian lokatorskich. W latach 1932–1939 aresztowano ponad 700 mieszkańców tego domu, spośród których aż 300 zostało rozstrzelanych. Jurij Trifonow żył w Domu na nadbrzeżu właśnie w tych niepewnych latach, i choć jego „Dom…

Przejdź do pełnego tekstu

„Football Manager to moje życie. Historia najpiękniejszej obsesji” (2012/2020) | Recenzja

Książki Sacrum i Profanum

Przywołuję ten obraz z przeszłości z zaskakującą łatwością – głęboka zima gdzieś na wsi, jestem dopiero co po gorącej kąpieli, która spłukała brud z mojego młodego, jeszcze niewinnego ciała, ubrany w szlafrok, z zaczesanymi do tyłu mokrymi włosami, zasiadam przed kineskopowy ekran monitora, by za chwilę stoczyć bój o mistrzostwo Polski w piłce nożnej, jako menedżer jednego z topowych, rodzimych klubów. To powyższego celu obrałem sobie raczej niezbyt złożone, ale niezwykle swojskie narzędzie – Ligę Polską Manager 2000. I, co…

Przejdź do pełnego tekstu